1. To forum dyskusyjne korzysta z cookies. Korzystanie z forum oznacza zgodę na ich używanie zgodnie z ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Czy Polacy chcą pożyczać sobie pieniądze?

Dyskusja w 'Blog pożyczkowy' rozpoczęta przez użytkownika adm, 20 Wrzesień 2013.

  1. adm

    adm Administrator Staff Member

    Istnieje pewne ludowe przysłowie dotyczące pożyczania, mianowicie „Dobry zwyczaj, nie pożyczaj”. Wiele osób wychodzi z założenia, że pożyczając znajomym, czy członkom rodziny pieniędzy można zerwać na stałe wcześniej istniejące kontakty. Na straconej pozycji zwykle pozostaje przy tym sam pożyczkodawca, ponieważ nie dość, że pożyczył pieniądze i nie otrzymał ich zwrotu we wskazanym terminie, to jeszcze na dodatek ma on skrupuły w upominaniu się o swoje. Pożyczkobiorcy czasem zupełnie zapominają o ustalonych wcześniej terminach spłaty zaciągniętych zobowiązań, przez co stawiają siebie w bardzo niekorzystnym świetle. Oczywiście, trudno tu dokonywać daleko idącego generalizowania. Są osoby, które uznają każdy dług za honorowy i choćby miały odmówić sobie spełnienia podstawowych potrzeb, oddadzą pieniądze pożyczkodawcy w ustalonym uprzednio terminie. Takim pożyczkobiorcom spokojnie można pożyczyć każdą sumę pieniędzy.


    Sytuacja serwisów pożyczek społecznościowych


    Gdyby tylko tacy użytkownicy funkcjonowali w serwisach pożyczek społecznościowych, inwestorzy mieliby szerokie pole wyboru form inwestowania posiadanego kapitału, a same portale realizujące ideę social lendingu prowadziłyby bardzo dochodowy biznes. Tymczasem rzeczywistość wygląda nieco inaczej. Warto zastanowić się nad tym, czy Polacy w ogóle są zainteresowani pożyczaniem sobie nawzajem pieniędzy za pośrednictwem sieci internetowej?

    Kalejdoskop wydarzeń

    W 2008 roku uruchomiono w Polsce pierwszy serwis pożyczek społecznościowych – Kokos.pl, który funkcjonuje do chwili obecnej i udziela pożyczek na wiele tysięcy złotych dziennie. W ciągu 3 lat funkcjonowania udzielił finansowania na kwotę ponad 40 mln zł, co pokazuje, że w jego przypadku model działalności w idei social lendingu jak najbardziej się sprawdził. Inne serwisy konkurencyjne w branży pożyczek społecznościowych, takie jak Finansowo.pl, Ducatto.pl, Zakra.pl czy Sekrata.pl radzą sobie raz lepiej, raz gorzej. Niektóre już przestały istnieć, z uwagi na problemy dotyczące użytkowników – oszustów, którzy po zaciągnięciu pożyczki społecznościowej ani myśleli ją spłacać. Social lending w Polsce wydaje się niszową działalnością finansową, spełniającą oczekiwania i potrzeby specyficznych grup użytkowników, którzy w dużej mierze są gotowi wziąć na siebie ryzyko związane z pożyczaniem pieniędzy poza systemem bankowym, w trybie online.

    W serwisach organizujących system zaciągania i udzielania pożyczek społecznościowych, funkcjonują zarówno osoby, chcące uzyskać finansowanie w pożądanej wysokości, jak i osoby posiadające wolny kapitał. Inwestorzy chcą zainwestować na wysoki procent posiadane wolne środki finansowe, aby uzyskać wyższe dochody, niż z tytułu lokat terminowych czy utrzymywania pieniędzy na kontach oszczędnościowych.

    Za duży optymizm

    Kiedy w 2008 roku uruchomione zostały serwisypożyczek społecznościowych w Polsce wydawało się, że jest to bardzo dobry pomysł i dochodowy model biznesowy dla właścicieli podobnych portali. Niestety, Polacy nieufnie podchodzą do możliwości pożyczania pieniędzy w sieci internetowej. Słusznie obawiają się tego, że pożyczając posiadany kapitał nieznajomym osobom na platformach social lending, mogą stanąć w obliczu braku spłaty takich zobowiązań. Niektóre portale ograniczają takie ryzyko, prowadząc własną windykację należności, albo wprowadzając gwarancje wzakresie zwrotu wpłaconego przez inwestora kapitału. Niestety, w takim przypadku inwestor nie zarabia, a realnie jego kapitał traci na wartości za sprawą upływu czasu i rosnącej inflacji.
    Idea pominięcia banków w zakresie udzielania pożyczek jest jak najbardziej korzystna dla wielu grup pożyczkobiorców, ponieważ nawet ci, którzy mają na swoim koncie pewne zobowiązania lub negatywną historię kredytową w BIK, mają szansę na zgromadzenie niezbędnych funduszy w sieci internetowej na realizację własnych celów. W obliczu zaostrzenia kryteriów udzielania kredytów bankowych, pożyczki pozabankowe, w formie społecznościowej, wydawały się być znakomitą alternatywą.


    Polacy z dużą dozą sceptycyzmu

    Pożyczanie pieniędzy w formie pożyczek społecznościowych osobom nieznajomym niesie za sobą wysokie ryzyko i ono głównie jest problemem w rozwijaniu rynku social lending w Polsce. Pożyczane w serwisach pożyczek społecznościowych kwoty są dużo niższe od tych, z jakimi na platformach social lending mamy do czynienia w Stanach Zjednoczonych czy w Zachodniej Europie.

    Niespłacalność pożyczek prywatnych prowadzi do tego, że inwestorzy nie chcą inwestować w taką formę zarobkowania, obawiając się zamrożenia kapitału bez możliwości czerpania z tego tytułu zysków. Inwestorzy chcą pożyczać pieniądze wyłącznie wówczas, gdy serwis prowadzi gruntowną, solidną weryfikację przyszłych pożyczkobiorców. To jednak powoduje, że użytkownik musi przejść żmudny proces formalnej weryfikacji, aby zacząć pożyczać pieniądze, co zraża go do uczestnictwie w takim projekcie.
  2. behawior

    behawior New Member

    Uważam, że polacy z całą pewnoscią nie chcą udzielać pożyczek. Dlaczego? Może uważamy to za niebezpieczne...tyle się dziś słyszy na temat iż pożyczyki są niespłacone, tyle osób jest na licie BIK. Może to wpływa że nie chcemy pożyczać pieniezy..
  3. pioter

    pioter Member

    Jeśli po znajomości/rodzinie to Tak , ale niechętnie. I niezbyt duże kwoty. Mój sąsiad pożyczył od teścia 50 000zł , a oddać musiał po roku 60 000zł i samochód :D
  4. Waldemar

    Waldemar New Member

    @pioter - Nie ma to jak czerpać korzyści od swojej rodziny. Moim zdaniem jest to chore zachowanie... Jeśli jakiś znajomy zwraca się do mnie z prośbą o pożyczkę to nie odmawiam (o ile nie jest mi już czegoś wienien)... Ale do mnie to głównie sąsiedzi - pijacy się dobijają o 5zł :D

Poleć tę stronę